Lista Blogów Kulinarnych

środa, 26 czerwca 2013

Lekki letni deser z owocami leśnymi


Jeśli będziecie w Berlinie i zapragniecie odpocząć i zjeść mały pyszny deser, polecam Galerię Lafayette. W "piwnicy" jest cukiernia, ale jaka cukiernia! Ich desery są naprawdę pyszne. Biszkopty z owocami leśnymi czy mus czekoladowy śnią mi się do dziś.


Nie spodziewałabym się w domu towarowym tak dobrej cukierni. 




piątek, 21 czerwca 2013

Mini quiche


W Berlinie pojechałyśmy do modnej ostatnio dzielnicy Kreuzberg. Spodoba się tam każdemu, choć wszystko jest "pod turystów". W hali targowej można kupić tanie i smaczne jedzenie. Wybrałyśmy quiche z anchois, oliwkami i pomidorami. Rewelacja. Porste i smaczne. Do tego miło i przyjemnie. 


wtorek, 18 czerwca 2013

Marynowane anchois


W Berlinie wybrałyśmy się małej restauracji portugalskiej (przy Kudamie, pomiędzy Adenauer Platz a KaDeWe). 


Krewetki niestety z czarną pręgą....


Kalmary całakiem dobre, ale mogło być lepiej.


Za to marynowne anchois - rewelacyjne!

Zestaw owoców morza - zacny, duży wybór, tylko szybko się skończył....
Ceny przyzwoite, obsługa miła. Jedzenie na 4 +

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Kapusta po węgiersku


Podobno polski bigos to najlepsza na świecie wariacja na temat kapusty. Też tak myślałam, dopóki nie spróbowałam węgierskiej kapusty z papryką. Zupełnie inny smak. Była boska. Do tego mięso i grzebień ze słoniny z papryką. Tłuste i smaczne....


Oprócz tego zamówiliśmy węgierskie "foie gras" - pyszne!


I zupę...


A wszystko to w zabytkowej restauracji w Peszcie. Wystrój miły, obsługa nienaganna, ceny znośne. Trafiliśmy tam przez przypadek. Na budynku było zaznaczone miejsce, do którego sięgała powódź. Kelner zachęcił nas żebyśmy weszli zobaczyć wnętrze. Następnego dnia wróciliśmy na obiad :)

Restauracja Százéves Étterem

wtorek, 21 maja 2013

Lawasz


Każdy kto chce spróbować tradycyjnych węgierskich potraw, będąc w Budapeszczcie, udaje się do słynnej hali targowej. 


Cóż... nie polecam. Dzikie tłumy, brak warunków żeby cokolwiek tam zjeść odbierają mi ochotę żeby tam kiedykolwiek wrócić. Do tego Węgrzy mają dziwny zwyczaj pakowania wszystkiego w tekturki (jak za komuny) - nie jest to wygodne, jedzenie wylewa się z tego "opakowania". Hala piękna, ale zachęcam tylko do zwiedzania....


czwartek, 16 maja 2013

Węgierski tort makowy - palce lizać


W trakcie kolejnej wizyty w cukierni Ruszwurm (mieści się w Budzie nieopodal Zamku Królewskiego w Budapeszcie) zamówiliśmy w tym razem tort makowy - brak słów, idealny w smaku. Oraz deser z kasztanów i bitej śmietany. Niestety, śmietana tak jak w każdym innym miejscu - z puszki.... Mimo to deser był pyszny i polecam wszystkim! Koniecznie musicie tam iść!



czwartek, 9 maja 2013

Drobiowa wątróbka w panierce po węgiersku


Jeśli lubicie niestandardowe zwiedzanie, to polecam Wam fogaskerekű - to tramwaj zębaty w Budapeszcie. Polecam wszystkim wycieczkę, tym bardziej, że na szczycie góry i stacji końcowej jest restauracja:


Zamówiliśmy wątróbkę w panierce.


Była pyszna. Ryż wyjątkowo dobry.


Na deser wszechobecne na Węgrzech kasztany z bitą śmietaną (kasztany świetne, szkoda, że bita śmietana sztuczna).


Jedzenie było pyszne. Potem bolał mnie żołądek ;) ale to dlatego, że na ogół nie jadam rzeczy smażonych w głębokim tłuszczu. Nie wpadłabym też na pomysł, że tak można przygotować wątróbkę.