Lista Blogów Kulinarnych

środa, 24 lipca 2013

Kaczka po chińsku - palce lizać


Peking na Kudam Strasse (w pobliżu Adenauer Platz) to jedna z najlepszych chińskich restauracji w Berlinie. Prowadzi ją  chińska rodzina. Jedznie jak "u Mamy" ;)


Kaczka była pyszna. 


Wegetarianie też nie wyjdą głodni. Ser tofu podany na warzywach smakuje wspaniale.


Obsługa bardzo miła, wystrój nienarzucający się. Najważniejsze - szczęśliwie podstawą ich kuchni nie jest (tak jak u nas) kapusta pekińska. U nas w nadmiarze wykorzystują ją wszyscy. Rozumiem, że jest tania, ale nie przesadzajmy. Jeśli nie macie pomysłu gdzie dobrze zjeść, a wursty to nie wasza bajka - polecam Peking. Ceny umiarkowane. 

poniedziałek, 15 lipca 2013

Śledź po niemiecku


Jak jestem w Berlinie zawsze zamawiam kanapki ze śledziem czy inne potrawy ze śledziem w roli głównej. Niemcy naprawdę potrafią go przygotować. 
Wybrałyśmy nadrzeczną typową niemiecką knajpę. Śledzie były pyszne i ten w śmietanie i ten marynowany (jednak inaczej niż u nas). Ziemniaki też. 


Za to zupa z soczewicy - coś okropnego. Była tak słona, że nie dało się jej zjeść. Jestem przekonana, że ktoś przez pomyłkę zamiast szczypty soli, wsypał opakowanie soli do garnka. Do tego słony boczek.... Nie dało się zjeść.


Dlatego jeśli już to tylko śledź i sałatka ziemniaczana :)


środa, 26 czerwca 2013

Lekki letni deser z owocami leśnymi


Jeśli będziecie w Berlinie i zapragniecie odpocząć i zjeść mały pyszny deser, polecam Galerię Lafayette. W "piwnicy" jest cukiernia, ale jaka cukiernia! Ich desery są naprawdę pyszne. Biszkopty z owocami leśnymi czy mus czekoladowy śnią mi się do dziś.


Nie spodziewałabym się w domu towarowym tak dobrej cukierni. 




piątek, 21 czerwca 2013

Mini quiche


W Berlinie pojechałyśmy do modnej ostatnio dzielnicy Kreuzberg. Spodoba się tam każdemu, choć wszystko jest "pod turystów". W hali targowej można kupić tanie i smaczne jedzenie. Wybrałyśmy quiche z anchois, oliwkami i pomidorami. Rewelacja. Porste i smaczne. Do tego miło i przyjemnie. 


wtorek, 18 czerwca 2013

Marynowane anchois


W Berlinie wybrałyśmy się małej restauracji portugalskiej (przy Kudamie, pomiędzy Adenauer Platz a KaDeWe). 


Krewetki niestety z czarną pręgą....


Kalmary całakiem dobre, ale mogło być lepiej.


Za to marynowne anchois - rewelacyjne!

Zestaw owoców morza - zacny, duży wybór, tylko szybko się skończył....
Ceny przyzwoite, obsługa miła. Jedzenie na 4 +

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Kapusta po węgiersku


Podobno polski bigos to najlepsza na świecie wariacja na temat kapusty. Też tak myślałam, dopóki nie spróbowałam węgierskiej kapusty z papryką. Zupełnie inny smak. Była boska. Do tego mięso i grzebień ze słoniny z papryką. Tłuste i smaczne....


Oprócz tego zamówiliśmy węgierskie "foie gras" - pyszne!


I zupę...


A wszystko to w zabytkowej restauracji w Peszcie. Wystrój miły, obsługa nienaganna, ceny znośne. Trafiliśmy tam przez przypadek. Na budynku było zaznaczone miejsce, do którego sięgała powódź. Kelner zachęcił nas żebyśmy weszli zobaczyć wnętrze. Następnego dnia wróciliśmy na obiad :)

Restauracja Százéves Étterem

wtorek, 21 maja 2013

Lawasz


Każdy kto chce spróbować tradycyjnych węgierskich potraw, będąc w Budapeszczcie, udaje się do słynnej hali targowej. 


Cóż... nie polecam. Dzikie tłumy, brak warunków żeby cokolwiek tam zjeść odbierają mi ochotę żeby tam kiedykolwiek wrócić. Do tego Węgrzy mają dziwny zwyczaj pakowania wszystkiego w tekturki (jak za komuny) - nie jest to wygodne, jedzenie wylewa się z tego "opakowania". Hala piękna, ale zachęcam tylko do zwiedzania....