Lista Blogów Kulinarnych

środa, 11 lutego 2015

Pierogi pistacjowe













Jeśli tylko będziecie w Bydgoszczy, obowiązkowo musicie zajrzeć do restauracji Maestra w Opera Nova. 


Pierogi pistacjowe w sosie śmietanowo-koperkowym - tego trzeba spróbować - będziecie zaskoczeni!!!




Krewetki pieczone w cieście filo z sosie szampańskim... marzenie!

Czarne tagliolini podawane z małżami, chilli i sosem ostrygowym - również pyszne.




Desery przyzwoite. Podobnie wino. Obsługa sympatyczna. Wnętrze nienarzucające się ;)
Jedno jest pewne. Jak będziemy w Bydgoszczy - wrócimy :)


środa, 4 lutego 2015

Zupa szpinakowa z krewetkami - kuchnia afrykańska


Meg mu to afrykańska knajpka na Piotrkowskiej (OFF). Już od wejścia czuć nieznany w polskiej kuchni aromat. To orzeszki ziemne. Na wejściu dostaliśmy kubeczek bulionu. A potem...
Przystawka Tipapala. To pita wypełniona mięsem gotowanym z mlekiem kokosowym. Smak absolutnie odlotowy. Mniammm. Uwaga: przystawka jest wielka.


Poto poto Zupa z marchwi, z orzechami i mlekiem kokosowym. Bardzo dobra. Miała tylko jedną wadę: to jest porcja dla dwojga. 



Mitsala. Zupa ze szpinakiem i krewetkami. Bardzo nam pasowała. Dość rzadkie połączenie, ale bardzo udane.


Placuszki z batatów. Uff, znakomite. Wcale nie takie słodkie jak ugotowany batat. W sumie jesteśmy już najedzeni...



Mięso z mlekiem kokosowym, kostki batata (pycha). Mięso o znanym już nam smaku, było w przystawce. Znakomite, ale jesteśmy po tym pełni w pełni. Dobiliśmy się pączkami z bananów. Nie zjedliśmy, zabraliśmy do domu. Rzeczywiście, czuć banany. Postanowiliśmy jeszcze tu wrócić. Kuchnia autentyczna (choć mnie zdziwiło, że nic nie jest ostre), atmosfera bezpretensjonalna, ceny bardzo umiarkowane. Pytajcie o rozmiar potraw, bo porcje mają rozmach.



środa, 26 listopada 2014

Wspomnienie lata


Jak byliśmy w Kołobrzegu, w okolicach latarni morskiej trafiliśmy na restaurację Hotelu Hanseatic (ul. Morska 4). 


Pisaliśmy o niej już wcześniej. Tym razem krótka fotorelacja z kolacji...


środa, 19 listopada 2014

Cynaderki z musem dyniowym


W ramach restaurant weekend poszliśmy do Garu Jakubiaka. Lokal jest zaskakująco przyjemny. Jedzenie pyszne :) Mus dyniowy wspaniały! Wybór win też znakomity.


Sandacz z kaszą - boski. Szczególnie kasza - mistrzostwo świata. 


Najsłabsze noty zebrał deser - czyli panna cotta, przypominąjąca bardziej jogurt grecki. 


Poza tym jeśli chodzi o jedzenie nie mamy zastrzeżeń. Obsługa przesympatyczna. Ceny jak na Warszawę bardzo ok. Jest jednak jedno potężne ale.... Okazuje się, że w piątki i soboty wystawiany jest wielki głośnik, z którego zagłusza myśli i rozmowy okropna muzyka. Nie wiem komu przyszedł do głowy ten straszny pomysł, ale ktoś kto to wymyślił, powinien dostać publiczne lanie. Po co???? Ludzie przychodzą do jadłodajni zjeść i pogadać, a nie przekrzykiwać się. Litości....


środa, 12 listopada 2014

Naleśniki z łososiem


Naleśniki z łososiem to świetny pomysł na śniadanie. W Bydgszczy znaleźliśmy kawiarnio-restaurację Oranżeria. To miłe i bezpretensjonalne miejsce.



Sok był średni  - właściwie to nie był sok, tylko pulpa z grejpfruta.


Cała reszta śniadania smaczna i sycąca. 


Kuchnia bez wielkich ambicji, ale bardzo poprawna. 





Tatar ze śledzia


Tatar z łososia zna chyba każdy. Tatar ze śledzia jest 100 razy lepszy i ciekawszy. Jak byliśmy w Kołobrzegu, w okolicach latarni morskiej trafiliśmy na restaurację Hotelu Hanseatic (ul. Morska 4). To co nas zaskoczyło, to kapusta modra w karcie. Jednak jak na restaurację nadmorską przystało wybraliśmy tatar ze śledzia. Był bardzo dobry. Do tego sałatka. 




Obsługa nieporadna (jak same przyznały obsługujące nas kelnerki były tam od tygodnia), ale bardzo sympatyczna.


To miejsce dla tych, którym obcy jest gwar smażalni ryb i szukają chwili oddechu w Kołobrzegu w sezonie ;)




środa, 5 listopada 2014

Pierogi ze szczupakiem

Pierogi ze szczupakiem to potrawa, na którą czekam, jadąc na Mazury. 


Tym razem wybraliśmy się do Węgorzewa do Starej Kuźni. Lokal trochę został w PRL-u, szczególnie jeśli chodzi o wystrój. Widok na jezioro wspaniały. 


Pierogi dobre. Sielawka smaczna jak zwykle. Jeśli nie przeszkadza Wam wystrój z minionej epoki, to śmiało możecie tam iść. Jedzenie to może nie najwyższe wyżyny sztuki kulinarnej, ale bardziej solidna, dobra kuchnia.