środa, 2 lipca 2014
Krem czekoladowy
Hotel Ognisty Ptak w Ogonkach niedaleko Węgorzewa ma genialne położenie, a widoku z hotelowej restauracji można tylko pozazdrościć. Wstąpiliśmy na kawę i jakiś deser. Wybraliśmy krem czekoladowy. Miał on konsystencję muso-budyniu. Do tego sztuczna bita śmietetana i frużelina. Nie mój smak. Kawa ok. Obsługa miła. Widok niezapomniany. Trudno opiniować na podstawie deseru, więc następnym razem przyjedziemy na coś bardziej konkretnego :)
środa, 25 czerwca 2014
Sandacz w sosie kurkowym
W Sztynorcie jest smażalnie ryb o swojsko brzmiącej nazwie "Córka rybaka". Polecam w czystym sumieniem. Ryby świeże, obsługa sprawna (sprzedaje chyba rzeczona córka rybaka ;)
Zamówiliśmy sielawki - jak zwykle pyszne. Nie wiem zresztą co trzeba zrobić, by ta wspaniała rybka smakowała źle, oraz sandacza w sosie kurkowym. Nic dodać nic ująć. Nie jest to wielka kuchnia, ale też nic więcej nie trzeba. Świeże dobrze zrobione ryby. I frytki. Polecam :)
środa, 11 czerwca 2014
Niebiańska uczta
O Si Senore w Kielcach już pisałam. Za każym razem gdy jestem w Kielcach, bądź gdzieś obok, zaglądam do tej świetnej restauracji. Prowadzi ją rodowity Hiszpan. Obsługa - wspaniała. Trudno uwierzyć, ale po kilku miesiącach pamiętali, jakie wino zamówiłam.
Ostrygi naprawdę świeże.
Ślimaki - świetne. Zawsze zabieram na wynos.
Ryby wspaniałe.
Owoce morza też.
Desery to inna bajka - rewelacja! A do tego przyjemne ceny.
środa, 2 kwietnia 2014
Szampańska degustacja
Trafiłam nie tak dawno na degustację "Domu szampana".
Polecam wszystkim: i tym, którzy lubią szampana, i tym, którzy tak jak ja, wolą wino ;)
Nie było tam szampanów z dużych znanych domów szampana, tylko od małych producentów. Szampany znakomite. Ceny też :)
środa, 26 marca 2014
Pałac w Mierzęcinie
Na weekend pojechaliśmy do Pałacu w Mierzęcinie. To jedna z większych polskich winnic. Wino jak wino - nie było tragiczne, ale do najlepszych dużo mu brakuje. Razi też relacja jakość - cena, ale wszystkie polskie wina tak mają. Patriotyzm w cenie!
Ale nie o winie tym razem, tylko o pałacowej restauracji.
Jedzenie nie jest przekombinowane, proste i smaczne. Cena adekwatna do jakości. Obsługa bardzo miła. Wnętrze nie jest pałacową rupieciarnią, jak często ma to miejsce - jest tam miło i przyjemnie dla oka. Szlachetny umiar. Zresztą cały pałacowy kompleks jest miły dla oka i zadbany.
Polecamy.
W przerwach między posiłkami można iść do SPA i obłożyć się winogronami z pałacowej winnicy. Chyba jedyne takie miejsce w Polsce.środa, 19 marca 2014
Weneckie ciasteczka
W Wenecji niedaleko dworca jest cudowna pattiseria. Jak na Wenecję jest tanio. Kawa pyszna. Gorące kanapki i ciastka, których musicie spróbować :)
środa, 12 marca 2014
Krem z leśnych grzybów
Nasza wizyta w Kielcach miała zupełnie niespodziewany przebieg. Na ogół jedliśmy "u Hiszpana". Tym razem zatrzymaliśmy się w Villi Hueta i zjedliśmy kolację w hotelowej restauracji.
Szef kuchni pracował u Amaro.
Jedzenie było wyborne. Krem z grzybów leśnych smakował prawdziwymi grzybami leśnymi - tak potrafią tylko Włosi.
Przystawki, dania główne i desery były wyborne. Gorąco polecamy.
Obsługa ujmująco miła. To "must have" na gastronomicznej mapie Polski. Przejeżdżając przez Kielce musicie tam pojechać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























