Lista Blogów Kulinarnych

środa, 25 marca 2015

Villa Hueta


Miejsce fantastyczne. Kameralny hotel w autentycznym zabytku,  jednak solidnie zmodernizowanym. 


W hotelowej restauracji kuchnia wspaniała. Mięsa sous vide to niezatarte wspomnienia, połączenie delikatności, kruchej soczystości i aromatu czystego mięsa, ale czego można się spodziewać,  gdy już przystawki zapowiadały mistrzostwo kulinarne, a zupy były tego potwierdzeniem (z grzybami leśnymi, mniam...). 


A desery to już prawdziwa ekstaza. Porcje wyważone rozmiarem, tak że słodkości nie dobijają. Do tego wszystkiego ceny w karcie win mają umiarkowany poziom. Sympatyczny kelner był dodatkowym atutem podczas dwóch sesji spod znaku Lukullusa.










środa, 4 marca 2015

Restauracja Maestra Opera Nowa

I nasze podejście nr 2 do restauracji Maestra w Opera Nova...
A tam same pyszności z naciskiem na desery...



środa, 11 lutego 2015

Pierogi pistacjowe













Jeśli tylko będziecie w Bydgoszczy, obowiązkowo musicie zajrzeć do restauracji Maestra w Opera Nova. 


Pierogi pistacjowe w sosie śmietanowo-koperkowym - tego trzeba spróbować - będziecie zaskoczeni!!!




Krewetki pieczone w cieście filo z sosie szampańskim... marzenie!

Czarne tagliolini podawane z małżami, chilli i sosem ostrygowym - również pyszne.




Desery przyzwoite. Podobnie wino. Obsługa sympatyczna. Wnętrze nienarzucające się ;)
Jedno jest pewne. Jak będziemy w Bydgoszczy - wrócimy :)


środa, 4 lutego 2015

Zupa szpinakowa z krewetkami - kuchnia afrykańska


Meg mu to afrykańska knajpka na Piotrkowskiej (OFF). Już od wejścia czuć nieznany w polskiej kuchni aromat. To orzeszki ziemne. Na wejściu dostaliśmy kubeczek bulionu. A potem...
Przystawka Tipapala. To pita wypełniona mięsem gotowanym z mlekiem kokosowym. Smak absolutnie odlotowy. Mniammm. Uwaga: przystawka jest wielka.


Poto poto Zupa z marchwi, z orzechami i mlekiem kokosowym. Bardzo dobra. Miała tylko jedną wadę: to jest porcja dla dwojga. 



Mitsala. Zupa ze szpinakiem i krewetkami. Bardzo nam pasowała. Dość rzadkie połączenie, ale bardzo udane.


Placuszki z batatów. Uff, znakomite. Wcale nie takie słodkie jak ugotowany batat. W sumie jesteśmy już najedzeni...



Mięso z mlekiem kokosowym, kostki batata (pycha). Mięso o znanym już nam smaku, było w przystawce. Znakomite, ale jesteśmy po tym pełni w pełni. Dobiliśmy się pączkami z bananów. Nie zjedliśmy, zabraliśmy do domu. Rzeczywiście, czuć banany. Postanowiliśmy jeszcze tu wrócić. Kuchnia autentyczna (choć mnie zdziwiło, że nic nie jest ostre), atmosfera bezpretensjonalna, ceny bardzo umiarkowane. Pytajcie o rozmiar potraw, bo porcje mają rozmach.



środa, 26 listopada 2014

Wspomnienie lata


Jak byliśmy w Kołobrzegu, w okolicach latarni morskiej trafiliśmy na restaurację Hotelu Hanseatic (ul. Morska 4). 


Pisaliśmy o niej już wcześniej. Tym razem krótka fotorelacja z kolacji...


środa, 19 listopada 2014

Cynaderki z musem dyniowym


W ramach restaurant weekend poszliśmy do Garu Jakubiaka. Lokal jest zaskakująco przyjemny. Jedzenie pyszne :) Mus dyniowy wspaniały! Wybór win też znakomity.


Sandacz z kaszą - boski. Szczególnie kasza - mistrzostwo świata. 


Najsłabsze noty zebrał deser - czyli panna cotta, przypominąjąca bardziej jogurt grecki. 


Poza tym jeśli chodzi o jedzenie nie mamy zastrzeżeń. Obsługa przesympatyczna. Ceny jak na Warszawę bardzo ok. Jest jednak jedno potężne ale.... Okazuje się, że w piątki i soboty wystawiany jest wielki głośnik, z którego zagłusza myśli i rozmowy okropna muzyka. Nie wiem komu przyszedł do głowy ten straszny pomysł, ale ktoś kto to wymyślił, powinien dostać publiczne lanie. Po co???? Ludzie przychodzą do jadłodajni zjeść i pogadać, a nie przekrzykiwać się. Litości....


środa, 12 listopada 2014

Naleśniki z łososiem


Naleśniki z łososiem to świetny pomysł na śniadanie. W Bydgszczy znaleźliśmy kawiarnio-restaurację Oranżeria. To miłe i bezpretensjonalne miejsce.



Sok był średni  - właściwie to nie był sok, tylko pulpa z grejpfruta.


Cała reszta śniadania smaczna i sycąca. 


Kuchnia bez wielkich ambicji, ale bardzo poprawna.