Lista Blogów Kulinarnych

środa, 5 listopada 2014

Pierogi ze szczupakiem

Pierogi ze szczupakiem to potrawa, na którą czekam, jadąc na Mazury. 


Tym razem wybraliśmy się do Węgorzewa do Starej Kuźni. Lokal trochę został w PRL-u, szczególnie jeśli chodzi o wystrój. Widok na jezioro wspaniały. 


Pierogi dobre. Sielawka smaczna jak zwykle. Jeśli nie przeszkadza Wam wystrój z minionej epoki, to śmiało możecie tam iść. Jedzenie to może nie najwyższe wyżyny sztuki kulinarnej, ale bardziej solidna, dobra kuchnia. 



środa, 29 października 2014

Smażone lody



Stara Kaszarnia w Człuchowie zaskoczyła nas pozytywnie. Ładne wnętrze, przesympatyczna obsługa i przyzwoite jedzenie. Niestety za mało wyraziste, więc nawet nie pamiętam co jedliśmy ;) Pamiętam tylko smażone lody na deser. I akurat one smakowały nam najmniej. Nie były złe, ale obiecywałam sobie po nich znacznie więcej. Jeśli będziecie w Człuchowie, koniecznie zajrzyjcie do Starej Kaszarni. Dodam, że nie zbankrutujecie :)





środa, 22 października 2014

Najlepszy śledź na świecie

                                                                                                                                                                                                               Trudno w to uwierzyć, ale najlepszego śledzia zjedliśmy w portowej jadłodajni... Nie w Polsce oczywiście :( 



Popłyneliśmy promem na Bornholm. Choroba morska strasznie dała nam się we znaki, więc długo nic nie jedliśmy. Jednak kiedy zbliżał się czas powrotu zgłodnieliśmy. Nie pozostało nam nic innego, jak niezbyt dobrze wyglądająca "rybodajnia" w pobliżu promu. Obawiając się choroby morskiej zamówiliśmy jedną kanapkę ze śledziem, potem drugą i jeszcze ostatnią rybkę jaka została. Były pyszne. I smakowały nam nie tylko dlatego, że byliśmy głodni. Polecamy!



Lokal nie wyglądał najlepiej, ale miejscowi przychodzili, więc chyba nie trafiliśmy źle ;)



Kawa też była dobra.


środa, 2 lipca 2014

Krem czekoladowy

Hotel Ognisty Ptak w Ogonkach niedaleko Węgorzewa ma genialne położenie, a widoku z hotelowej restauracji można tylko pozazdrościć. Wstąpiliśmy na kawę i jakiś deser. Wybraliśmy krem czekoladowy. Miał on konsystencję muso-budyniu. Do tego sztuczna bita śmietetana i frużelina. Nie mój smak. Kawa ok. Obsługa miła. Widok niezapomniany. Trudno opiniować na podstawie deseru, więc następnym razem przyjedziemy na coś bardziej konkretnego :)

środa, 25 czerwca 2014

Sandacz w sosie kurkowym


W Sztynorcie jest smażalnie ryb o swojsko brzmiącej nazwie "Córka rybaka". Polecam w czystym sumieniem. Ryby świeże, obsługa sprawna (sprzedaje chyba rzeczona córka rybaka ;)


Zamówiliśmy sielawki - jak zwykle pyszne. Nie wiem zresztą co trzeba zrobić, by ta wspaniała rybka smakowała źle, oraz  sandacza w sosie kurkowym. Nic dodać nic ująć. Nie jest to wielka kuchnia, ale też nic więcej nie trzeba. Świeże dobrze zrobione ryby. I frytki. Polecam :)

środa, 11 czerwca 2014

Niebiańska uczta


O Si Senore w Kielcach już pisałam. Za każym razem gdy jestem w Kielcach, bądź gdzieś obok, zaglądam do tej świetnej restauracji. Prowadzi ją rodowity Hiszpan. Obsługa  - wspaniała. Trudno uwierzyć, ale po kilku miesiącach pamiętali, jakie wino zamówiłam. 
Ostrygi naprawdę świeże. 


Ślimaki - świetne. Zawsze zabieram na wynos.


Ryby wspaniałe.


Owoce morza też.


Desery to inna bajka - rewelacja! A do tego przyjemne ceny. 


środa, 2 kwietnia 2014

Szampańska degustacja

Trafiłam nie tak dawno na degustację "Domu szampana". 


Polecam wszystkim: i tym, którzy lubią szampana, i tym, którzy tak jak ja, wolą wino ;) 


Nie było tam szampanów z dużych znanych domów szampana, tylko od małych producentów. Szampany znakomite. Ceny też :)