Lista Blogów Kulinarnych

sobota, 28 września 2013

Magia smaku

Bistro Magia Smaku (w okolicach dworca głównego we Wrocławiu) zaskoczyło nas pozytywnie.


Miłe i czyste wnętrze, dużo ludzi w różnym wieku. Ceny bardzo przyjemne.


Jedzenie przygotowywane tuż przed podaniem. Ktoś zamówił kotleta schabowego i słyszeliśmy jak kucharz rozbijał mięso. Pierogi pyszne. Frytki zamawiam tylko jak gdzieś wyjeżdżam. Więc i tym razem się skusiłam. Wszystko bardzo dobre w bardzo dobrej cenie. Polecamy wszystkim.


środa, 4 września 2013

Gofry i rurki z bitą śmietaną


Gofry i rurki z bitą śmietaną to smaki mojego dzieciństwa.
Za namową pewnego łakomczucha udałam się w okolice ronda Wiatraczna w Warszawie. Jest to punkt z rurkami i goframi - który ponoć jest od zawsze ;)


Lokal jest dość obskurny, ale rurki pyszne. Nie obyło się bez dodatkowej racji żywieniowej.... Kruchy wafelek i bita śmietana. Nic więcej nie trzeba do szczęścia.


Nie mogę tego samego powiedzieć o gofrach. Były ciężkie, kluchowate. Ale na rurki z bitą śmietaną musicie tam iść koniecznie!



środa, 14 sierpnia 2013

Lody marchewkowe, cytrynowo bazyliowe, koperkowe

Od 2 sezonów nie słabnie moda na nietypowe smaki lodów.


Na warszawskim Mokotowie na Różanej w Le Petit Cafe jest w czym wybierać.


Najmniej do gustu przypadły mi lody koperkowe.
Niezłe były cytrynowo-bazyliowe - bardzo orzeźwiający smak. Marchewkowe też niezłe. Najbardziej smakowały nam klasyczne grejpfrtowe. Raz na jakiś czas chętnie zjadam "wynalazki". Mam jedno zastrzeżenie - są za słodkie.


wtorek, 6 sierpnia 2013

Sałatka z avocado z kurkami

W niedzielne popołudnie natkneliśmy się na winebar Jung and Lecker.  Usiedliśmy i zostaliśmy kilka godzin ;)



Wina znakomite - niestety dość drogie. Najpierw zamówiliśmy sałatkę z avocado z kurkami - ok, ale bez zachwytu. Potem jako danie główne na stół wjechał jesiotr. Podany dziwnie szybko, więc raczej tylko podgrzany. Miejsce miłe, wystrój na plus. Obsługa.... czekaliśmy 5 minut zanim kogoś wypatrzyliśmy. Potem okazało się, że dziewczyny, które siedziały i piły kawę przy stoliku na zewnątrz, nie były klientkami tylko kelnerkami. Widziały, że jesteśmy w środku i niecierpliwimy się, że nikogo nie ma, a mimo to nas ignorowały. Właściciel przesympatyczny, ale to za mało. Po rybie rozbolał mnie żołądek, a może po sałatce z awokado. Jeśli chcecie kupić wino do domu - 3 razy tak. Jeśli chcecie wypić na miejscu - 2 razy się zastanówcie.



środa, 31 lipca 2013

Sery z widokiem na Berlin


Wieża telewizyjna w Berlinie to niewątpliwie jedna z ich największych atrakcji turystycznych. 


Po długim marszu i kolejce doszłyśmy do wniosku, że restauracja na czubku będzie najlepszym rozwiązaniem. Menu nie było wyszukane. Raczej marne. Wybrałyśmy wino i deskę serów (bardzo dobrych).


Za to widok zapierał dech w piersiach. Pierwszy raz byłam w resturacji, która kręciła się i widok zmieniał się sam ;)


A najlepsze było to, że z drugiej strony toaleta "podjechała" do nas 2 razy w ciągu godziny. Wspaniały pomysł na chwilę odpoczynku.


poniedziałek, 29 lipca 2013

Makaron w sosie szparagowym


W Berlinie jest znany dom handlowy KaDeWe. Najbardziej lubię ostatnie piętro - restauracyjne.


Wybrałyśmy się na lunch. Zamówiłam makaron ze szparagami - kucharz przygotowała danie na moich oczach w 9 minut. Było pyszne. Niestety tak duże, że deser został przeze mnie ledwie tknięty.


Zestaw wegetariańskich smakołyków był bardzo dobry. Wegetarianie naprawdę mają w czym wybierać.


Deser czekoladowy był pyszny.


Każda z nas za danie główne, deser i coś do picia zapłaciła około 23 euro. 

środa, 24 lipca 2013

Kaczka po chińsku - palce lizać


Peking na Kudam Strasse (w pobliżu Adenauer Platz) to jedna z najlepszych chińskich restauracji w Berlinie. Prowadzi ją  chińska rodzina. Jedznie jak "u Mamy" ;)


Kaczka była pyszna. 


Wegetarianie też nie wyjdą głodni. Ser tofu podany na warzywach smakuje wspaniale.


Obsługa bardzo miła, wystrój nienarzucający się. Najważniejsze - szczęśliwie podstawą ich kuchni nie jest (tak jak u nas) kapusta pekińska. U nas w nadmiarze wykorzystują ją wszyscy. Rozumiem, że jest tania, ale nie przesadzajmy. Jeśli nie macie pomysłu gdzie dobrze zjeść, a wursty to nie wasza bajka - polecam Peking. Ceny umiarkowane.